Segregacja pod lupą w Konstancinie-Jeziornie. 40 uchybień i wyższe opłaty

Segregacja pod lupą w Konstancinie-Jeziornie. 40 uchybień i wyższe opłaty

FOT. Gmina Konstancin-Jeziorna

W Konstancinie-Jeziornie urzędnicy zaglądają do pojemników na odpady zmieszane i szybko wychodzi na jaw, że część posesji nadal nie trzyma się zasad segregacji. Podczas kontroli prowadzonej przez Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa trafiają się kartony po mleku, papier i inne odpady, które powinny trafić do osobnych frakcji. Dla właścicieli nieruchomości to nie kończy się na uwadze – w tle jest też możliwość naliczenia wyższej opłaty. Samorząd zapowiada kolejne sprawdziany, także w sprawie kompostowników i firmowych umów na odbiór śmieci.

  • W pojemnikach zmieszanych wciąż lądują odpady, które powinny być posegregowane
  • Kompostownik nie wystarcza, jeśli bioodpady trafiają do worków
  • Od lipca bioodpady mają trafiać do brązowych pojemników
  • Wynik recyklingu rośnie, ale margines błędu nadal nie jest duży

W pojemnikach zmieszanych wciąż lądują odpady, które powinny być posegregowane

Od początku kwietnia urzędnicy skontrolowali już ponad 250 nieruchomości w różnych częściach gminy Konstancin-Jeziorna. Sprawdzano zarówno zabudowę jednorodzinną, jak i wielorodzinną, a wizyty objęły wszystkie sektory gminy. W ostatnich tygodniach kontrole prowadzono między innymi w Bielawie, Parceli i Oborach, wcześniej także w Turowicach.

W 40 przypadkach wykryto nieprawidłowości. Część posesji nie prowadzi selektywnej zbiórki wcale, a w innych pojemnikach na odpady zmieszane lądują rzeczy, które powinny trafić do właściwych worków lub pojemników. Urzędnicy wskazują przede wszystkim na kartony po mleku, papier i podobne odpady, czyli materiał, który przy dobrze ustawionym systemie nie powinien obciążać frakcji zmieszanej.

Pierwsza kontrola z uchybieniami nie kończy się jeszcze karą. Właściciel nieruchomości dostaje upomnienie – ustne albo pisemne – oraz instrukcję, jak poprawnie segregować odpady. Jeśli przy kolejnej wizycie sytuacja się powtórzy, urząd wszczyna postępowanie administracyjne. To już może oznaczać podwyższoną opłatę za gospodarowanie odpadami.

Różnica jest wyraźna. Standardowa stawka wynosi 46 zł miesięcznie od osoby, a podwyższona – 92 zł. Przy większej liczbie domowników taka zmiana szybko staje się odczuwalna. Do tego dochodzą kontrole prowadzone wobec właścicieli działalności gospodarczej, którzy muszą mieć umowy z firmami posiadającymi odpowiednie zezwolenia na odbiór odpadów, a także złożone deklaracje dotyczące opłat.

Kompostownik nie wystarcza, jeśli bioodpady trafiają do worków

Równolegle urząd sprawdza przydomowe kompostowniki. To ważny wątek, bo część mieszkańców korzysta z ulgi w opłacie za odpady właśnie dlatego, że zadeklarowała kompostowanie bioodpadów na własnej posesji. W takiej sytuacji zasady są proste: jeśli bioodpady mają trafiać do kompostownika, nie powinny równocześnie pojawiać się w brązowych workach odbieranych przez gminę.

Według danych magistratu w tym roku zgłoszono ponad 700 kompostowników. Kontrole mają potwierdzić, czy deklaracje nie są tylko formalnością, ale rzeczywiście przekładają się na sposób gospodarowania odpadami organicznymi. Dla gminy to także sprawa finansowa, bo od poprawnego obiegu bioodpadów zależy wynik całego systemu.

Samorząd przypomina przy tym o obowiązku wynikającym z deklaracji. Osoba korzystająca z kompostownika nie powinna wystawiać do odbioru brązowych worków z odpadami kuchennymi i zielonymi. Cały ten strumień ma trafiać bezpośrednio do przydomowej instalacji.

Od lipca bioodpady mają trafiać do brązowych pojemników

Kolejna zmiana dotyczy zasad zbierania bioodpadów. Od 1 lipca, zgodnie ze zmienionym regulaminem utrzymania czystości i porządku w gminie, odpady kuchenne ulegające biodegradacji oraz bioodpady z pielęgnacji terenów zielonych trzeba będzie gromadzić w ustandaryzowanych pojemnikach zapewnianych przez mieszkańców.

Chodzi o brązowe pojemniki z tworzywa HDPE, w trzech dopuszczalnych pojemnościach:

  • 120 l,
  • 240 l,
  • 1100 l.

Urząd wskazuje też na wymóg certyfikatu zgodności z normą PN-EN 840. Wyjątek przewidziano na okresy, gdy odpadów ogrodowych jest wyjątkowo dużo – wtedy dopuszczalne będą szczelne worki. To rozwiązanie ma uporządkować odbiór bioodpadów, szczególnie tam, gdzie dotąd trafiały one do różnych, niejednolitych pojemników.

Wynik recyklingu rośnie, ale margines błędu nadal nie jest duży

Stawka jest wysoka także dlatego, że samorządy muszą osiągać ustawowe poziomy przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych. W 2025 r. wymagany próg wynosił 55 proc., a niespełnienie go grozi karami finansowymi. W tym układzie każdy źle wyrzucony karton czy źle zagospodarowany bioodpad ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać.

Konstancin-Jeziorna zakończył 2025 r. wynikiem 57,15 proc. Rok wcześniej wskaźnik wynosił 49,30 proc. To wyraźna poprawa, pokazująca, że segregacja zaczęła działać lepiej niż wcześniej, choć nadal duża część odpadów trafia do frakcji zmieszanej. Właśnie dlatego kontrole nie słabną, a urzędnicy zapowiadają, że będą prowadzone systematycznie do końca roku.

na podstawie: Urząd Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Konstancin-Jeziorna). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.