Śnięte ryby w Jeziorce. Strażacy, wędkarze i drony ruszyli do akcji

Śnięte ryby w Jeziorce. Strażacy, wędkarze i drony ruszyli do akcji

FOT. Urząd Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna

Najpierw przyszło zgłoszenie, potem ruszyły łodzie, samochody i ludzie z workami na odpady. Wzdłuż rzeki w Konstancinie-Jeziornie przez dwa dni trwało usuwanie śniętych ryb, a służby sprawdzały kolejne odcinki z pomocą dronów. Do pracy stanęły jednostki OSP, wędkarze i służby koordynujące akcję. Równolegle pobrano próbki, które mają wyjaśnić, skąd wzięło się to zjawisko.

  • Akcja od Parku Zdrojowego po Chylice
  • Badania mają odpowiedzieć, co stało się w wodzie

Akcja od Parku Zdrojowego po Chylice

W piątek, po prośbie o wsparcie przekazanej przez PCZK, gmina skierowała do działań jednostki OSP z Bielawy, Skolimowa i Słomczyna. Strażacy pracowali wspólnie z wędkarzami z Koła Wędkarskiego nr 12, a pierwszy etap objął przede wszystkim okolice Parku Zdrojowego. Tego dnia akcja trwała od godz. 16.00 do 21.00.

Nazajutrz działania przeniosły się w rejon Chylic. Do strażaków ze Skolimowa dołączyli druhowie z OSP Opacz i Czernidła, a kolejne skupiska śniętych ryb lokalizowano przy użyciu dronów. W sumie w akcji uczestniczyło 35 strażaków ochotników, trzy wozy bojowe i dwie lekkie łodzie. Tak szeroki zestaw sił pozwolił objąć pracami nie tylko jeden punkt rzeki, ale też sprawdzić następne odcinki bez zwłoki.

Z okolic Parku Zdrojowego zebrano około 400 kg śniętych ryb, a z całego odcinka objętego działaniami – blisko 2 tony. Całość koordynowało Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Piasecznie we współpracy z Państwową Strażą Pożarną w Piasecznie, Wodami Polskimi oraz Biurem Zarządzania Kryzysowego UMiG Konstancin-Jeziorna. Na miejscu kilkukrotnie był też burmistrz Michał Wiśniewski, który monitorował przebieg akcji.

„W sytuacjach kryzysowych liczy się szybka reakcja i dobra współpraca” – podkreśla burmistrz Michał Wiśniewski.

Badania mają odpowiedzieć, co stało się w wodzie

Próbki wody i wyłowionych ryb trafiły do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. To właśnie wyniki badań mają wskazać przyczynę śnięcia. Na ten moment najbardziej prawdopodobna jest przyducha, czyli spadek zawartości tlenu w wodzie, który mógł być skutkiem utrzymujących się wysokich temperatur.

Do czasu poznania wyników mieszkańcy powinni nie wchodzić do rzeki, stawów i innych zbiorników wodnych oraz nie wpuszczać tam zwierząt. Przy takich warunkach ryzyko nie kończy się na jednym odcinku rzeki – w upale i przy słabej wymianie wody podobny problem może pojawić się także w innych zbiornikach. Ostateczną odpowiedź przyniosą dopiero badania WIOŚ.

na podstawie: Gmina Konstancin-Jeziorna.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.