Kolizja w Lininie skończyła się aresztem i deportacją w 48 godzin

Kolizja w Lininie skończyła się aresztem i deportacją w 48 godzin

Po zderzeniu w Lininie 35-latek trafił najpierw do policyjnej celi, a potem prosto przed sąd. Wyrok zapadł w ciągu 48 godzin od zatrzymania, bo policjanci uruchomili tryb przyspieszony. Sąd wymierzył mu 30 dni aresztu, zakaz prowadzenia pojazdów i nakazał osadzenie w zakładzie karnym.

Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie dostał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na Al. Kasztanów w Lininie. Na miejsce pojechali funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Górze Kalwarii oraz policjanci piaseczyńskiej drogówki. Ustalili, że 35-latek siedzący za kierownicą BMW, podczas manewru wymijania, nie zachował bezpiecznego odstępu od motocykla Yamaha i doprowadził do zderzenia.

Badanie alkomatem wykazało, że kierowca był nietrzeźwy i miał w wydychanym powietrzu blisko 0,4 promila alkoholu. Policyjny system potwierdził też, że nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Na tym nie koniec - wyszło na jaw, że na terenie Polski przebywał nielegalnie.

Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Policjanci z Komisariatu Policji w Górze Kalwarii zabezpieczyli materiał dowodowy i uruchomili postępowanie w trybie przyspieszonym, przewidzianym w polskim kodeksie postępowania karnego. Dzięki temu sprawa trafiła do sądu błyskawicznie, a 35-latek usłyszał zarzuty spowodowania kolizji, kierowania bez uprawnień oraz po użyciu alkoholu.

Sąd orzekł wymierzoną karę 30 dni aresztu i 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zgodnie z decyzją piaseczyńskiego sądu mężczyzna został osadzony w zakładzie karnym, a informację o sprawie przekazano Straży Granicznej, która przeprowadzi procedurę deportacyjną. To pokazuje, jak szybko jedna kolizja może zamienić się w poważną sprawę karną, gdy za kierownicą siada pijany kierowca bez prawa jazdy i jeszcze łamie przepisy pobytowe.

na podstawie: Policja Piaseczno.