Drift pod kamerami w Górze Kalwarii - trzech kierowców szybko zapłaciło

Drift pod kamerami w Górze Kalwarii - trzech kierowców szybko zapłaciło

FOT. KPP Piaseczno

Trzy auta i jedno skrzyżowanie wystarczyły, by motoryzacyjny pokaz w Górze Kalwarii zakończył się mandatami, punktami karnymi i interwencją policji. Nagrania z miejskiego monitoringu, obsługiwanego przez Straż Miejską w Górze Kalwarii, trafiły do Komisariatu Policji w Górze Kalwarii i szybko pozwoliły ustalić sprawców. Od końca marca 2026 roku celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg jest już wprost opisane w przepisach.

Z końcem marca 2026 roku zaczęły obowiązywać regulacje, które odnoszą się do driftowania na drodze publicznej. W art. 86c Kodeksu Wykroczeń zapisano, że kierowca dopuszczający się takiego zachowania musi liczyć się z grzywną nie mniejszą niż 1500 złotych, a jeśli swoim działaniem spowoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kara rośnie do 2500 zł.

Taką odpowiedzialność poniosło trzech mężczyzn. Różnił ich wiek, marka samochodu i termin popełnienia wykroczenia, ale łączyło ich jedno miejsce - skrzyżowanie ulic Marianki i Budowlanych w Górze Kalwarii. To właśnie tam kierujący urządzili sobie pokaz driftu, który został zarejestrowany przez miejski monitoring.

Gdy informacja o niebezpiecznych zachowaniach trafiła do Komisariatu Policji w Górze Kalwarii, funkcjonariusz zajmujący się sprawą od razu zabezpieczył nagrania. Materiał jednoznacznie potwierdził przebieg zdarzeń i pozwolił ustalić osoby odpowiedzialne za wykroczenie.

Odpowiedzialności nie uniknął 29-letni kierujący BMW, 23-letni kierujący Mercedesem oraz 21-letni kierujący BMW. Wszyscy zostali ukarani mandatami karnymi od 1500 do 2500 złotych oraz 10 i 12 punktami karnymi.

Policjanci podkreślają, że drift na drogach publicznych nie jest żadnym pokazem umiejętności, tylko zachowaniem, które w ułamku sekundy może doprowadzić do tragedii. Celowe zrywanie przyczepności kół oznacza utratę kontroli nad pojazdem i realne zagrożenie dla pieszych, rowerzystów oraz innych kierowców. Do tego dochodzi hałas, pisk opon i uciążliwość dla mieszkańców.

To kolejny przypadek, który pokazuje, że brawura na ulicy bardzo szybko kończy się nie widowiskiem, lecz drogą karą i wpisem na konto kierowcy.

na podstawie: KPP Piaseczno.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPP Piaseczno). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.