ZPI w Głoskowie nie dotyczy stawów. Gmina wyjaśnia spór o teren

ZPI w Głoskowie nie dotyczy stawów. Gmina wyjaśnia spór o teren

FOT. UM Piaseczno

W Głoskowie narosło sporo emocji, ale urząd studzi ten spór jednym, bardzo ważnym rozróżnieniem. Procedowany ZPI nie obejmuje stawów ani ich bezpośredniego sąsiedztwa, tylko prywatne działki przy ulicy Rybnej. To właśnie wokół tego terenu pojawiły się uproszczenia, które – zdaniem gminy – zaciemniły obraz całej sprawy. A stawki są tu wysokie, bo chodzi nie tylko o zabudowę, lecz także o przyrodę, układ przestrzeni i to, co w Głoskowie ma pozostać otwarte.

  • Działki przy Rybnej i stawy to dwa różne światy planistyczne
  • Konsultacje zmieniły projekt i zostawiły więcej miejsca naturze
  • Stawy mają własną ścieżkę ochrony

Działki przy Rybnej i stawy to dwa różne światy planistyczne

Gmina Piaseczno podkreśla, że projekt Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego dotyczy wydzielonych, prywatnych nieruchomości w rejonie ulicy Rybnej, a nie kompleksu stawów w Głoskowie. To istotne, bo teren objęty procedurą jest odsunięty od zbiorników wodnych i nie graniczy z nimi bezpośrednio.

W praktyce oznacza to, że dyskusja o ZPI nie powinna być mylona z rozmową o przyszłości samych stawów. Dla części działek już w latach 2011–2015 wydano decyzje o warunkach zabudowy, a więc temat zagospodarowania tego obszaru ma swoją wcześniejszą historię. ZPI ma uporządkować całość: zabudowę, dojazdy, zieleń i przestrzeń wspólną, zamiast rozpatrywać każdy fragment osobno.

W urzędzie przypominają też, że projekt był udostępniony w Biuletynie Informacji Publicznej i przeszedł dwa etapy konsultacji społecznych. To ważne, bo mieszkańcy mogą sprawdzić nie tylko sam kierunek zmian, ale też to, jak projekt ewoluował po uwagach zgłaszanych w toku procedury.

Konsultacje zmieniły projekt i zostawiły więcej miejsca naturze

Po pierwszym etapie konsultacji projekt nie został zamrożony w pierwotnej wersji. Przeciwnie – po analizie rozwiązań wprowadzono korekty, które miały odciążyć teren i lepiej uwzględnić przyrodę. Zmniejszono intensywność zabudowy, zachowano otwarte korytarze migracyjne dla zwierząt i bardziej wyraźnie wpisano w projekt potrzeby środowiskowe.

To nie jest detal techniczny, lecz konkret, który w takiej części gminy ma znaczenie dla każdego kolejnego etapu planowania. Im bardziej precyzyjnie zapisany układ terenu, tym mniejsze ryzyko chaotycznych decyzji w przyszłości. ZPI ma więc pełnić rolę porządkującą, a nie otwierać drogę do zabudowy przypadkowej i rozlanej bez ładu.

Urząd zaznacza także, że dla terenów objętych procedurą już wcześniej obowiązywały decyzje o warunkach zabudowy. Samo wejście w życie planu ogólnego nie wygasza ich automatycznie. Jeśli pozostają w obrocie prawnym, mogą nadal stanowić podstawę do starania się o pozwolenie na budowę. To właśnie dlatego obecny etap procedury ma znaczenie praktyczne, a nie wyłącznie papierowe.

Stawy mają własną ścieżkę ochrony

Oddzielnie prowadzony jest temat samych stawów i terenów przy Głoskówce. W 2023 roku wykonano tam inwentaryzację przyrodniczą obejmującą kompleks sześciu stawów rybnych oraz fragment doliny rzeki. Wyniki były dla urzędników jednoznaczne – obszar okazał się cenny przyrodniczo, zwłaszcza pod kątem płazów, ptaków i siedlisk.

Na tej podstawie rozpoczęto prace nad objęciem terenu ochroną w formie użytku ekologicznego. Planowany obszar takiej ochrony leży na południe i południowy zachód od terenu ZPI, a więc znowu widać wyraźnie, że mowa o dwóch różnych sprawach, choć funkcjonujących obok siebie w tej samej części Głoskowa.

Ważny jest też status własnościowy. Stawy i przyległe grunty należą do prywatnych właścicieli, więc gmina nie zarządza nimi jak terenem komunalnym. Samorząd nie wyklucza jednak wykupu takich gruntów w przyszłości, jeśli właściciele wystąpią z odpowiednim wnioskiem. Dodatkowo projekt planu ogólnego wskazuje ten obszar jako Strefę Otwartą SO, czyli przestrzeń przeznaczoną dla terenów otwartych, przyrodniczych, rolnych, leśnych i wód, a nie dla zabudowy mieszkaniowej.

Na tym nie kończą się obowiązki inwestora. Jeśli będzie chciał realizować budowę na terenie objętym ZPI, przed rozpoczęciem prac musi wykonać inwentaryzację przyrodniczą na własnym obszarze, a następnie uzyskać zgodę RDOŚ na odstępstwa od zakazów dotyczących gatunków chronionych. To właśnie ten etap ma rozstrzygnąć, co można zrobić, a czego zrobić nie wolno.

na podstawie: UMiG Piaseczno.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Piaseczno). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.