Rodzinny piknik w Piasecznie przeniósł się pod halę – mimo pogody nie brakło atrakcji

Rodzinny piknik w Piasecznie przeniósł się pod halę – mimo pogody nie brakło atrakcji

FOT. UMiG Piaseczno

Na Stadionie Miejskim GOSiR w Piasecznie rodzinne święto zaczęło się od otwartej przestrzeni, a skończyło pod dachem hali. Pogoda próbowała zmienić scenariusz, ale organizatorzy z MGOPS byli na to przygotowani. Zamiast pustych miejsc zostały kolejki do atrakcji, ruch na parkiecie i tłum dzieci, które nie chciały rezygnować z zabawy. To był dzień zbudowany wokół prostego pomysłu – wspólnego czasu dla całych rodzin.

  • Gdy deszcz nie pomógł, plan B zadziałał bez zgrzytu
  • Kolejki do fotobudki i 30 kilogramów mąki w zabawie

Gdy deszcz nie pomógł, plan B zadziałał bez zgrzytu

Międzynarodowy Dzień Rodziny w Piasecznie został rozegrany na pełnych obrotach przez kilka godzin. Najpierw wydarzenie toczyło się w przestrzeni stadionu, a gdy aura się pogorszyła, zabawa szybko przeniosła się do hali sportowej pod balonem GOSiR Piaseczno. Taki ruch nie wybił uczestników z rytmu. Wręcz przeciwnie – pozwolił utrzymać tempo i sprawił, że rodzinny piknik nie stracił energii.

Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, który odpowiadał za organizację, postawił na wydarzenie mające prosty, ale ważny cel – stworzyć miejsce, w którym dzieci, młodzież i dorośli mogą pobyć razem bez pośpiechu. Organizatorzy podkreślają, że przy takim zaangażowaniu mieszkańców przygotowanie święta staje się czymś naturalnym. Widać było, że ta formuła się sprawdza. Ludzie przychodzą tu nie tylko po atrakcje, ale też po zwykłą, wspólną obecność.

Kolejki do fotobudki i 30 kilogramów mąki w zabawie

Najmłodsi mieli najwięcej powodów do zadowolenia. Fotobudka cieszyła się dużym zainteresowaniem, a dzieci chętnie ustawiają się do nagrań, które zostają później jak mała pamiątka z rodzinnego popołudnia. Równie mocno przyciągało warsztatowe tworzenie gniotków – na tę część zajęć zużyto blisko 30 kilogramów mąki. Sama liczba dobrze pokazuje skalę zainteresowania. Tu nie chodziło o symboliczne zajęcie na chwilę, ale o pełnoprawną, intensywną zabawę.

Obok tego działały dmuchańce, sportowe wyzwania, animacje i strefy relaksu. Program był zbudowany tak, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie, niezależnie od wieku i temperamentu. Jedni wybierali ruch, inni kreatywne zajęcia, jeszcze inni po prostu spędzali czas razem, bez presji i bez planu na każdą minutę. Właśnie w tym tkwi siła takich wydarzeń – nie w jednym głównym punkcie programu, lecz w całej siatce drobnych aktywności, które składają się na żywy, rodzinny obraz dnia.

MGOPS Piaseczno podziękował uczestnikom za obecność i wspólne świętowanie. W takich momentach to najprostszy komentarz bywa najcelniejszy – bez rodzin i ich frekwencji nawet najlepiej przygotowany piknik zostałby tylko zbiorem atrakcji. A tak stał się wydarzeniem, które rzeczywiście miało swój klimat.

na podstawie: UM Piaseczno.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UMiG Piaseczno). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.