Najpierw wjechał w znak, potem próbował kupić spokój policjantów

Najpierw wjechał w znak, potem próbował kupić spokój policjantów

FOT. KPP Piaseczno

Toyota Yaris uderzyła w znak drogowy na wysepce rozdzielającej pasy ruchu w Górze Kalwarii. Gdy do auta podeszli policjanci z piaseczyńskiej drogówki, szybko wyszło na jaw, że kierowca był pijany, nie miał uprawnień i jeszcze próbował wręczyć funkcjonariuszom pieniądze. 42-latek trafił do celi, a jego samochód zabezpieczono na policyjnym parkingu.

Policjanci zauważyli auto na ulicy Pijarskiej w Górze Kalwarii po tym, jak kierujący uderzył w znak drogowy. Po otwarciu drzwi funkcjonariusze od razu wyczuli silną woń alkoholu od mężczyzny i pasażerki. Sam kierowca próbował tłumaczyć, że nic nie pił i po prostu nie zauważył znaku.

Badanie alkomatem potwierdziło, że 42-latek miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jeszcze wyższy wynik miała 36-letnia pasażerka - prawie 3 promile. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało też, że mężczyzna od 2025 roku nie ma uprawnień do kierowania pojazdami, bo zostały mu cofnięte.

Gdy usłyszał, że zostaje zatrzymany, a samochód trafi na policyjny parking, próbował jeszcze odwrócić sytuację pieniędzmi.

“Mam w kieszeni 1400 złotych i dowód osobisty, zróbcie tak żeby został mi tylko dowód…”

Policjanci nie mieli wątpliwości, że to próba przekupienia funkcjonariuszy. Mężczyzna został poinformowany, że do listy zarzutów dołącza kolejny - z art. 229 § 3 Kodeksu karnego.

Gotówka została zabezpieczona jako dowód w sprawie, a 42-latek trafił do policyjnej celi. Następnego dnia usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, prowadzenia auta po cofnięciu uprawnień oraz korupcyjny zarzut z art. 229 § 3 Kodeksu karnego. Za to przestępstwo grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Piasecznie.

Ta sprawa pokazuje, jak szybko jedna pijana jazda może przerodzić się w poważny kryminalny problem, gdy kierowca dorzuca do niej próbę kupienia bezkarności. W takiej sytuacji sytuacja sprawcy zamiast się poprawić, tylko się pogarsza - i to bardzo szybko.

na podstawie: Policja Piaseczno.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPP Piaseczno). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.