Młoda sarna w domu zamiast w lesie fundacja apeluje, by nie pomagać na własną rękę

Młoda sarna w domu zamiast w lesie fundacja apeluje, by nie pomagać na własną rękę

FOT. Gmina Konstancin-Jeziorna

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak odruch serca – zobaczyć młodą sarnę i chcieć ją od razu ocalić. W Konstancinie–Jeziornie fundacja współpracująca z gminą przypomina jednak, że takie działanie może zwierzęciu bardziej zaszkodzić niż pomóc. Niedzielne zgłoszenie pokazało to bardzo wyraźnie – sarna trafiła do domu, a zanim nadeszła pomoc, uciekła. Teraz organizacja znów apeluje o rozsądek i szybki kontakt ze służbami.

  • Zwierzęta z terenu gminy mają trafić do specjalistów, nie do przypadkowych domów
  • Jedno zgłoszenie pokazało, jak łatwo dobra wola zamienia się w kłopot
  • Zbiórka ma sfinansować transport, leczenie i opiekę przez całą dobę

Zwierzęta z terenu gminy mają trafić do specjalistów, nie do przypadkowych domów

Od września ubiegłego roku gmina Konstancin–Jeziorna współpracuje z Fundacją „Kopytka z nadzieją – azyl dla zwierząt leśnych i gospodarskich” z Sulejówka. To właśnie tam kierowane są ranne albo osłabione zwierzęta znalezione na terenie gminy. Na miejscu dostają opiekę weterynaryjną, a jeśli trzeba – także długotrwałe wsparcie, którego w domowych warunkach po prostu nie da się zapewnić.

Z punktu widzenia mieszkańców to ważna zmiana: zamiast samodzielnie przenosić zwierzę z lasu, parku czy łąki, trzeba uruchomić procedurę pomocy. W przypadku dzikich zwierząt liczy się nie tylko ratunek, ale też spokój, właściwy transport i ocena stanu zdrowia przez osoby, które wiedzą, jak postępować z takim pacjentem.

Jedno zgłoszenie pokazało, jak łatwo dobra wola zamienia się w kłopot

Fundacja dostała w minioną niedzielę informację o młodej sarnie zabranej przez znalazcę do domu. Dopiero później osoba ta skontaktowała się z organizacją. Zwierzę zdołało uciec jeszcze przed przekazaniem go specjalistom, co dobrze pokazuje, że nawet najlepszy zamiar może skończyć się stresem i ryzykiem dla samego zwierzęcia.

Daniel Rutkowski zwraca uwagę, że w takich sytuacjach najpierw trzeba zadzwonić do odpowiednich służb. Jak podkreślił:

– W przypadku znalezienia rannego lub osłabionego zwierzęcia należy w pierwszej kolejności skontaktować się z odpowiednimi służbami, w gminie Konstancin–Jeziorna ze Strażą Miejską.

Zgłoszenia można przekazywać pod numerami:

  • 22 48 42 491
  • 602 291 864

Straż Miejska przekazuje sprawę dalej do fundacji, która przejmuje opiekę nad zwierzęciem. Jeśli jednak ktoś zdąży już zabrać je do domu, powinien jak najszybciej oddać je specjalistom, zamiast przetrzymywać samodzielnie.

Zbiórka ma sfinansować transport, leczenie i opiekę przez całą dobę

Fundacja prowadzi też zbiórkę online na działania realizowane w Konstancinie–Jeziornie. Zebrane pieniądze mają pomóc w transporcie zwierząt, zakupie sprzętu, leczeniu i całodobowej opiece weterynaryjnej. Organizacja zapowiada pełną przejrzystość – miesięczne zestawienia przychodów i kosztów mają być publikowane jako informacja publiczna.

To ważne zwłaszcza tam, gdzie interwencje nie kończą się na jednym przewiezieniu do azylu. Ranne zwierzę wymaga często dłuższego leczenia, a czasem także stałej obserwacji. W takich sytuacjach liczy się nie tylko szybka reakcja służb, ale też zaplecze, które pozwala zadziałać do końca.

na podstawie: Gmina Konstancin-Jeziorna.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Konstancin-Jeziorna). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.