Referendum odrzucone - Komisarz zakwestionował ponad 550 podpisów

W Konstancinie-Jeziornie plan referendum przeciwko burmistrzowi zakończył się niespodziewanie porażką inicjatorów. Grupa mieszkańców zebrała ponad dwa tysiące podpisów, ale część z nich uznano za nieprawidłowe. Burmistrz Michał Wiśniewski odpowiedział zaproszeniem do dialogu i obietnicą transparentności.
- Jak potoczyła się inicjatywa w Konstancinie-Jeziornie
- Decyzja Komisarza Wyborczego - dlaczego wniosek nie przeszedł
- Reakcja burmistrza - zaproszenie do rozmów i obietnice
Jak potoczyła się inicjatywa w Konstancinie-Jeziornie
Inicjatywa zrodziła się wśród kilkunastu mieszkańców, którzy przez ostatnie tygodnie zbierali poparcie pod wnioskiem o przedterminowe odwołanie burmistrza. Organizatorzy poinformowali, że do Komisarza Wyborczego wpłynął wniosek oparty na 2286 podpisach — minimalna wymagana liczba ważnych podpisów wynosiła 1915. Zbierano je też podczas wydarzeń gminnych, m.in. pikniku z okazji Narodowego Święta Niepodległości i Jarmarku Świątecznego, co u niektórych mieszkańców wzbudziło kontrowersje.
Decyzja Komisarza Wyborczego - dlaczego wniosek nie przeszedł
Komisarz Wyborczy w Warszawie w komunikacie z 12 stycznia poinformował o odrzuceniu wniosku. Powodem była zbyt mała liczba prawidłowo złożonych podpisów — zakwestionowano 557 pozycji. Najczęściej wskazywane błędy to: inny adres niż w Centralnym Rejestrze Wyborców - 177, brak prawa do głosowania w odpowiedniej radzie - 157, błędny lub nieczytelny numer PESEL - 81, nieczytelne lub niepełne imię i nazwisko - 48, oraz wielokrotne podpisy tego samego wyborcy - 19. Decyzja Komisarza oznacza, że referendum nie zostanie ogłoszone.
W dyskusji publicznej wokół inicjatywy pojawiły się ostre opinie. Krytycy wyrażali zastrzeżenia co do metod zbierania podpisów i tonu wypowiedzi inicjatorów, którzy — według materiału źródłowego — kierowali wobec burmistrza oskarżenia oparte na pomówieniach oraz prowadzili ataki w internecie. W sprawę zaangażowali się parlamentarzyści i radni z różnych opcji politycznych, w tym między innymi: Piotr Kandyba, Karolina Komar-Osińska, Magdalena Hyczko, Gabriela Dworniak-Niewiarowska, Izabela Skonecka, Rafał Biernacki, Piotr Wasilewski, a także radni Prawa i Sprawiedliwości Marek Skowroński i Bogusław Komosa.
Reakcja burmistrza - zaproszenie do rozmów i obietnice
Burmistrz Michał Wiśniewski skomentował zakończenie procedury na swoim profilu w mediach społecznościowych, podkreślając chęć współpracy.
“Zapraszam do stołu wszystkich, którym leży na sercu dobro Konstancina-Jeziorny” — napisał Michał Wiśniewski.
“Deklaruję pracę na rzecz naszej wspólnoty w sposób transparentny, przy współpracy z Radą Miejską oraz aktywnym zaangażowaniu mieszkańców” — dodał burmistrz.
Jego reakcja zawierała zarówno polityczny komunikat, jak i zaproszenie do konstruktywnej dyskusji o przyszłości gminy. Włodarz zapowiedział, że będzie realizować swoje obowiązki zgodnie z przysięgą i w porozumieniu z radą.
Mieszkańcy mają teraz kilka pytań praktycznych: czy inicjatorzy podejmą próbę ponownego zgromadzenia poparcia, czy pójdą drogą odwoławczą, a także jak w przyszłości uniknąć podobnych błędów formalnych. Z punktu widzenia obywatelskiego procesu warto pamiętać, że poprawność danych w wykazach wyborczych i czytelność formularzy mają kluczowe znaczenie dla powodzenia takich inicjatyw.
Na najbliższe tygodnie można oczekiwać dalszych politycznych rozmów w gminie oraz większego zainteresowania procedurami zbierania podpisów. Dla mieszkańców praktycznym krokiem jest śledzenie oficjalnych komunikatów Komisarza Wyborczego i Rady Miejskiej oraz udział w nadchodzących posiedzeniach, gdzie będą wyjaśniane konsekwencje decyzji i plany współpracy ogłoszone przez władze.
na podstawie: Urząd Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna.
Autor: krystian

