Sierżant Borsuk i alkogogle - policyjny piknik w Konstancinie-Jeziornie

Sierżant Borsuk i alkogogle - policyjny piknik w Konstancinie-Jeziornie

Dzieci zdawały praktyczny egzamin na kartę rowerową, rodzice chwiali się na torze przeszkód w alkogoglach, a policyjna maskotka rozdawała uśmiechy. W minioną sobotę Konstancin-Jeziorna zamienił się w laboratorium bezpieczeństwa.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie pojawili się na rodzinnym pikniku z okazji Dnia Dziecka, który dyrekcja Ośrodka Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego dla Dzieci i Młodzieży zorganizowała przy ul. Długiej 40/42. Nie była to jednak zwykła impreza plenerowa - funkcjonariusze przygotowali pełne zaplecze edukacyjne.

Wspólnie ze strażnikami miejskimi z Konstancina-Jeziorny wystawili miasteczko ruchu drogowego. Najmłodsi mogli tam nie tylko powtarzać teorię, ale przystąpić do praktycznego egzaminu na kartę rowerowego - dokument, który w Polsce uprawnia dzieci od 10. roku życia do poruszania się rowerem po drogach publicznych bez opieki dorosłego.

Dla starszych uczestników przygotowano doświadczenie bezpośrednie. Alkogogle i narkogogle - specjalistyczne gogle symulujące zaburzenia percepcji - pozwoliły przejść przez tor przeszkód z widzeniem osoby pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. To jedna z najskuteczniejszych metod profilaktycznych, bo pokazuje ciałem, co trudno wytłumaczyć słowami.

Dzieci oglądały oznakowane i nieoznakowane radiowozy oraz policyjny motocykl. Mogły też porozmawiać z funkcjonariuszami o codziennej służbie - bez pośrednictwa mediów czy rodziców.

Największą gwiazdą okazał się jednak sierżant Borsuk, maskotka Komendy Stołecznej Policji. Policyjny borsuk towarzyszył dzieciom przez całe wydarzenie, pozował do zdjęć i - jak podaje policja - “wywoływał uśmiechy”.

Pikniki rodzinne to stały element policyjnego kalendarza w powiecie piaseczyńskim. Funkcjonariusze wykorzystują miesiące wiosenne i letnie, by docierać do mieszkańców podczas festynów i wydarzeń plenerowych. Bez wykładów, bez pouczeń - przez bezpośredni kontakt i doświadczenie.

To działa lepiej niż plakaty. Dziecko, które samo zdało egzamin na kartę rowerową, i rodzic, który w alkogoglach nie potrafił przejść prostej linii, zapamiętają tę lekcję na dłużej niż jakąkolwiek kampanię informacyjną.

na podstawie: KPP Piaseczno.