Telefon i luźna plandeka zwróciły uwagę policjantów w Piasecznie

2 min czytania
Telefon i luźna plandeka zwróciły uwagę policjantów w Piasecznie

Na ulicy Jana Pawła II w Piasecznie policjanci zatrzymali dostawczego Iveco po tym, jak kierowca korzystał z telefonu i jechał z nieprawidłowo zabezpieczoną plandeką. 60-latek był trzeźwy i miał wymagane uprawnienia, ale dalszą jazdę mógł kontynuować dopiero po poprawieniu zabezpieczenia. Kontrola zakończyła się mandatem i punktami karnymi.

Piaseczyńska drogówka zwróciła uwagę na kierującego dostawczym Iveco, bo podczas jazdy trzymał w ręku telefon komórkowy, a przy tym nie dopilnował prawidłowego mocowania plandeki osłaniającej przestrzeń ładunkową. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości 60-latka oraz jego uprawnienia do kierowania. Wynik badania był prawidłowy, a kierowca miał wymagane dokumenty.

Za popełnione wykroczenia mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 700 złotych i 12 punktami karnymi. Policjanci nie pozwolili mu jechać dalej, dopóki plandeka nie została właściwie zabezpieczona. To był prosty, ale bardzo wymowny sygnał, że nawet drobne zaniedbanie w pojeździe może szybko zamienić się w realne zagrożenie na drodze.

Jak przypomina policja, przepisy są w tej sprawie jednoznaczne:

“urządzenia służące do mocowania ładunku powinny być zabezpieczone przed rozluźnieniem się, swobodnym zwisaniem lub spadnięciem podczas jazdy”

Niedokładnie zamocowana plandeka może łopotać na wietrze, ograniczać widoczność innym kierującym, a w skrajnym przypadku spaść na jezdnię. Linki z metalowymi elementami też nie są błahostką - mogą uderzyć pieszego albo stworzyć zagrożenie dla innych uczestników ruchu. To właśnie taki detal potrafi w kilka sekund zamienić zwykłą kontrolę w bardzo poważną lekcję o bezpieczeństwie.

na podstawie: KPP Piaseczno.

Autor: krystian