Na rynku w Piasecznie świąteczny gwar nie słabł od rana

Na rynku w Piasecznie świąteczny gwar nie słabł od rana

W Niedzielę Palmową piasecki rynek od rana zamienił się w wielkanocne targowisko pełne rozmów, zapachów i kolorów. Prawie setka wystawców rozstawiła swoje stoiska na placu Piłsudskiego, a między nimi przewijali się mieszkańcy, goście z okolicy i przyjezdni z dalszych stron kraju. W tym całym świątecznym ruchu najważniejsze było jednak coś prostszego niż zakupy – chwila spotkania przed świętami, kiedy miasto na moment zwalnia i oddycha spokojniej.

  • Stoiska zapełniły rynek, a świąteczne zakupy trwały od rana do popołudnia
  • Życzenia świąteczne wybrzmiały tu równie mocno jak handel
  • Dzieci szukały zagadek, a organizatorzy już patrzą w stronę kolejnych wydarzeń

Stoiska zapełniły rynek, a świąteczne zakupy trwały od rana do popołudnia

Na kiermaszu przygotowanym przez Centrum Kultury w Piasecznie i gminę Piaseczno nie brakowało ani jedzenia, ani rękodzieła. Na stoiskach pojawiły się między innymi:

– swojskie wędliny,
– świeże pieczywo,
– miody,
– ciasta i inne wypieki,
– pisanki, palmy wielkanocne i stroiki,
– wyroby rękodzielnicze przygotowane przez lokalnych twórców.

Taki zestaw sprawił, że rynek nie był zwykłym miejscem zakupów, tylko przestrzenią, w której dało się załatwić świąteczne przygotowania niemal w całości. Wydarzenie trwało od godz. 10.00 do 16.00, więc wiele rodzin mogło spędzić tu sporą część Niedzieli Palmowej, bez pośpiechu i w rytmie spaceru między stoiskami.

Słońce dodatkowo pomogło frekwencji. W takich warunkach łatwo było zauważyć, że kiermasz przyciąga nie tylko mieszkańców Piaseczna, lecz także osoby z okolicznych miejscowości, a nawet gości z odleglejszych miejsc, jak Suwałki . To właśnie ta różnorodność od lat buduje charakter piaseckiego jarmarku.

Życzenia świąteczne wybrzmiały tu równie mocno jak handel

W trakcie wydarzenia nie chodziło wyłącznie o zakupy. Ważnym momentem były także świąteczne życzenia składane mieszkańcom przez przedstawicieli samorządu i organizatorów. Wśród osób, które zabrały głos, byli burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz, przewodnicząca Rady Miejskiej Katarzyna Wypych, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztof Kasprzycki oraz dyrektorka Centrum Kultury w Piasecznie Magdalena Gawrych.

W wypowiedziach przewijał się wspólny ton: życzenie spokojnych, pogodnych świąt i kilka dni oddechu od codziennych napięć. Padały słowa o niespokojnych czasach i o tym, że właśnie teraz taki moment wspólnego spotkania ma szczególne znaczenie. To dobrze pokazuje, dlaczego piasecki kiermasz od lat działa jak coś więcej niż jarmark – staje się miejscem, gdzie tradycja spotyka się z sąsiedzką rozmową.

Magdalena Gawrych podkreślała też, że organizacja wydarzenia daje zespołowi Centrum Kultury dużą satysfakcję, bo pozwala spotkać się z ludźmi w świątecznej atmosferze i przekazać im życzenia w imieniu instytucji oraz władz gminy. W takim dniu nawet zwykłe zakupy mają w sobie coś z rytuału, który zna się od lat.

Dzieci szukały zagadek, a organizatorzy już patrzą w stronę kolejnych wydarzeń

Kiermasz zadbano także z myślą o najmłodszych. Dla dzieci przygotowano wiosenne zagadki z drobnymi upominkami, dzięki czemu czas spędzony na rynku nie ograniczał się do chodzenia od stoiska do stoiska. To właśnie takie szczegóły sprawiają, że rodzinne wyjście na jarmark nie zamienia się w szybkie „kup i wyjdź”, tylko w spokojny spacer pośród świątecznych dekoracji.

Organizatorzy już teraz zapowiadają, że wraz z nadejściem cieplejszych miesięcy pojawi się więcej wydarzeń plenerowych. Centrum Kultury w Piasecznie zachęca do śledzenia swoich zapowiedzi, bo sezon dopiero się rozkręca. Na wrzesień planowany jest kolejny jarmark, który ma ponownie ściągnąć na rynek tłum odwiedzających i wystawców.

Tegoroczny kiermasz zostawił po sobie obraz Piaseczna, które potrafi spotkać się przy stole, na rynku i przy stoisku z wypiekami. Właśnie w takich chwilach widać najlepiej, jak mocno święta wciąż potrafią łączyć ludzi wokół zwykłych, dobrze znanych gestów.

na podstawie: UM Piaseczno.