Wodociągi w gminie przejdą nowy nadzór. ZGK szykuje 12 punktów pomiarowych

Wodociągi w gminie przejdą nowy nadzór. ZGK szykuje 12 punktów pomiarowych

W Konstancinie-Jeziornie sieć wodociągowa ma wreszcie przestać działać po omacku. Zakład Gospodarki Komunalnej przygotowuje system, który ma na bieżąco pokazywać przepływ, ciśnienie i miejsca, w których woda ucieka z instalacji. W tegorocznym budżecie zapisano już pieniądze na dokumentację, więc projekt wszedł w etap, od którego zwykle zaczynają się największe zmiany. Dla mieszkańców to zapowiedź mniej awarii „z zaskoczenia” i krótszych przerw w dostawie.

  • Dwanaście komór ma rozłożyć sieć na czytelne strefy
  • Dane z sieci mają pokazać, gdzie woda znika najczęściej
  • Klarysew i reszta gminy mają zyskać szybszą reakcję na awarie

Dwanaście komór ma rozłożyć sieć na czytelne strefy

Pierwszy ruch należy do dokumentacji projektowej, ale skala przedsięwzięcia pokazuje, że chodzi o coś więcej niż zwykłą modernizację. W planach jest budowa 12 komór pomiarowych rozmieszczonych na terenie całej gminy. To w nich będą mierzone przepływ i ciśnienie wody, czyli parametry, które pozwalają szybciej zauważyć nieprawidłowości w pracy sieci.

Do tego dojdą jeszcze komory redukcji ciśnienia oraz stacja podnosząca ciśnienie w rejonie Klarysewa, przygotowana w układzie wydzielonych stref bilansowania. Taki podział ma dać służbom większą kontrolę nad tym, co dzieje się w wodociągach, i ułatwić rozpoznanie, gdzie dokładnie pojawia się problem.

„Obecny stopień opomiarowania sieci jest niewystarczający do prowadzenia działań związanych z wczesnym wykrywaniem wycieków” – mówi Edward Skarżyński, dyrektor ZGK.

To właśnie dziś jest największy kłopot. Wiele awarii wychodzi na jaw dopiero wtedy, gdy zdążą już dać o sobie znać w terenie. Nowy system ma odwrócić tę logikę i pozwolić łapać sygnały ostrzegawcze wcześniej, zanim problem urośnie do rozmiaru interwencji na ulicy.

Dane z sieci mają pokazać, gdzie woda znika najczęściej

Zakład Gospodarki Komunalnej liczy, że po uruchomieniu monitoringu łatwiejsze stanie się nie tylko szukanie usterek, ale też planowanie kolejnych remontów. Zebrane dane mają wskazywać odcinki przeciążone hydraulicznie i te, na których awarie pojawiają się najczęściej. To ważne, bo wtedy inwestycje można kierować tam, gdzie rzeczywiście są najbardziej potrzebne, zamiast działać po omacku.

System ma też poprawić codzienne funkcjonowanie całej sieci. Lepsza kontrola ciśnienia oznacza większą stabilność pracy wodociągów, a szybsze lokalizowanie usterek powinno skrócić czas napraw. Z punktu widzenia mieszkańców to zwykle najważniejsze: mniej niespodziewanych przerw w dostawie wody, mniej reklamacji i więcej informacji wtedy, gdy coś zaczyna szwankować.

W dokumentacji mają się znaleźć:

  • 12 komór pomiarowych rozmieszczonych w różnych częściach gminy,
  • komory redukcji ciśnienia,
  • stacja podnosząca ciśnienie w rejonie Klarysewa,
  • układ wydzielonych stref bilansowania dla lepszej kontroli pracy sieci.

Klarysew i reszta gminy mają zyskać szybszą reakcję na awarie

Nowy monitoring ma być też wsparciem w trudniejszych momentach, kiedy sieć jest pod presją suszy albo awarii magistrali. W takich sytuacjach liczy się nie tylko sprawność techniczna, ale też czas reakcji i wiedza o tym, gdzie problem narasta. System ma pomóc ZGK szybciej ocenić sytuację i podejmować decyzje bez zwłoki.

Projekt ma jeszcze jeden wymiar: formalny. Gmina musi odpowiadać na wymagania stawiane przez Wody Polskie i Główny Urząd Statystyczny, a nowoczesny system monitoringu ma w tym pomóc. Edward Skarżyński podkreśla też, że przedsięwzięcie ma przynieść konkretne oszczędności finansowe, bo im szybciej da się wykryć wyciek, tym mniejsze straty i niższy koszt usuwania skutków awarii.

na podstawie: Urząd Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna.